Kinga Eliasz

Zajmuje się fotografią, grafiką oraz teorią z zakresu sztuk wizualnych.

W 2000 r. zdobyła dyplom w pracowni prof. Wojciecha Bruszewskiego z plastyki intermedialnej oraz aneks z fotografii w pracowni prof. Zdzisława Mackiewicza na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

W roku 2006 otrzymała dyplom Związku Polskich Artystów Fotografików.

Urodziła się w 1973 roku w Toruniu. Mieszka i pracuje w Bydgoszczy.

W latach 1999 – 2002 współpracowała z TVP Oddział w Bydgoszczy w zakresie oprawy graficznej programów telewizyjnych.

W latach 2005 -2015 pracowała jako nauczyciel akademicki.

Od roku 2002 zarządza Centrum Artystycznym Eljazz w Bydgoszczy. 

Od roku 2008 pełni funkcję wiceprezesa Stowarzyszenia Artystycznego Eljazz w Bydgoszczy, organizuje międzynarodowe wydarzenia artystyczne: Bydgoszcz Jazz Festival oraz Europejską Akademię Jazzu. Jest autorem oprawy plastycznej wielu publikacji płytowych wydawanych przez stowarzyszenie.

Jej prace znajdują się w zbiorach Galerii Miejskiej BWA w Bydgoszczy, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie

Bydgoszcz Jazz Festival organizowany jest nieprzerwalnie od roku 2002. Festiwal, stanowi kontynuację bogatych tradycji festiwali jazzowych sięgających lat 70. XX w., organizowanych w Bydgoszczy, na który zapraszani byli wybitni artyści z całego świata oraz Polscy twórcy. Pierwszym festiwalem jazzowym , który odbył się w Bydgoszczy była Pomorska Jesień Jazzowa organizowana w latach 1975-1991 przez Oddział Północny Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego w Bydgoszczy, a pomysłodawcą festiwalu był Ryszard Jasiński 1 W kolejnych latach od roku 1997 do 2001 organizacją festiwalu jazzowego zajmowała się Agencja Impresaryjno-Reklamowa „Music Shop” 2 Ryszarda Moczadły, który reaktywował koncerty pod nazwą Bydgoski Festiwal Jazzowy. Oba festiwale koncentrowały się na prezentacji dokonań polskich wykonawców. Od roku 2003 organizatorem Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego jest Stowarzyszenie Artystyczne Eljazz, a dyrektorem artystycznym jest Józef Eliasz.3

Od początku lat dwa tysiące fotografowałam wydarzenia artystyczne na Bydgoszcz Jazz Festival i Europejskiej Akademii Jazzu. W ten sposób powstał duży zbiór zdjęć, których łącznikiem był JAZZ i organizowane przez Stowarzyszenie Artystyczne Eljazz wydarzenia artystyczne związane z tym gatunkiem muzycznym.

Album zawiera zdjęcia artystów, którzy przyjeżdżali na koncerty organizowane przez Stowarzyszenie Artystyczne Eljazz podczas Bydgoszcz Jazz Festival, znaleźć w nim można ikony polskiego i światowego jazzu, młodych początkujących twórców polskich i zagranicznych, zdjęcia wykonawców bydgoskiego środowiska muzycznego i wielu artystów, którzy tworzyli wizerunek polskiej sceny muzycznej.

Historia festiwalu splotła się z historią fotografii, której rozwój przez ponad dwadzieścia lat uległ dużej transformacji. Pierwsze edycje festiwalu zarejestrowałam na negatywie małoobrazkowym, ale negatywów już nie odnalazłam, a prezentowane w albumie zdjęcia z lat 2004 i 2005 powstały z pozytywów jakie wykonałam 20 lat wcześniej. Przez dwie dekady nie często zmieniałam aparat fotograficzny, ale zawsze wybierałam kamerę japońskiej marki Canon, jednym z pierwszych był model EOS 50E, pamiętam, że miał tak głośny spust migawki, że jeden z artystów przerwał koncert z powodu hałasu.

Kolejnym aparatem jaki kupiłam około 2005 roku był już cyfrowy EOS 10D, a w roku 2018: EOS 6D, który posiadał już pełnoklatkową matrycę. Od roku 2024 jestem szczęśliwym posiadaczem EOS 5D Mark IV, dzięki czemu obraz stał się bardziej doskonały. Mimo, że w realizacji tematówz zakresu sztuk wizualnych zawsze wybierałam działanie „poza maszyną”,4 w oparciu o wykorzystanie właściwości światłoczułych materiałów fotograficznych w fotografii fotochemicznej i bezkamerowej, tak przy zdjęciach z pogranicza reportażu i dokumentu ważna była technologia, która warunkowała sposób pracy i nastawienie do robienia zdjęć. Technika wyznaczyła granice możliwości pozyskania obrazu jednak nie determinowała samej treści, a to jest właśnie to, co mnie interesowało w fotografii migawkowej to geometryczne odkrywanie rzeczywistości. Bliska była mi idea francuskiego fotoreportera , uważanego za ojca fotografii reportażowej Henri Cartier – Bresson’a5 dla, którego fotografia dzieliła się na pozowaną, nazywał ją „robioną”, sztuczną w pewien sposób, gdyż nie wynikała z rzeczywistości tylko z zaaranżowania sytuacji i na fotografię uchwyconą w odpowiednim , kluczowym momencie. Praca artysty fotografa w przypadku drugim polegała przede wszystkim na poszukiwaniu obrazu i późniejszym jego „zdjęciu”, przeniesieniu na negatyw.Aparat fotograficzny pełnił rolę szkicownika był również instrumentem intuicji i spontaniczności. Aparat to „mistrz chwili”, który środkami wizualnymi zadaje pytania i zarazem na nie odpowiada. Chcąc przekazać świat, jak pisał Bresson, trzeba się wczuć w wycinek, który pokazywało okienko dalmierza. Postawa taka wymagała koncentracji, dyscypliny przeżywania, wrażliwości i wyczucia geometrii. Prostotę wyrazu osiągnąć można było wyłącznie przez maksymalną oszczędność środków. Fotografowanie dla mistrza fotoreportażu oznaczało rejestrowanie z najwyższą czujnością wydarzeń, porządkując zarazem formy, w jakich one się wyrażały, by wydobyć ich charakter: „Dla mnie fotografowanie – podobnie jak stosowanie wszelkich innych środków wyrazu – nie jest wymyślaniem. Lecz odkrywaniem. Fotografia to możliwość krzyku, wyzwolenia, a nie próba udowodnienia własnej oryginalności.6”.

W kręgu zainteresowań Bresson’a leżały zagadnienia natury psychologicznej i socjologicznej, które obserwował okiem aparatu i „zdejmował”. W kręgu zainteresowań następców francuskiego fotografa leżało przede wszystkim ukazanie decydującego momentu, który zaważył o przesłaniu fotografii. Ów decydujący moment zawsze był związany z prawdą , która miała miejsce przed obiektywem, a nie kreacją obrazu. Dlatego też artyści, którzy upodobali sobie taki język wypowiedzi związani byli ze swoistą estetyką, która dotyczyłazdjęć dokumentalnych, reporterskich, socjologicznych. Estetyka ta opierała się na przeświadczeniu – jak podkreślał Zbigniew Tomaszczuk, iż istnieje taki moment fotografowanej sceny, który skupia na sobie wszystkie charakterystyczne cechy tego wydarzenia. Natomiast uchwycenie takiego mementu dawało gwarancję na wykonanie przekonywującego zdjęcia. „Chodzi o taki moment, który zawiera w sobie najbardziej dynamiczną i charakterystyczną dla danego zdarzenia wizualną informację7”. Informacja, która była integralnie związana z fotografią reportażową czy dokumentalną była najistotniejsza, a historia, którą opowiadał fotograf była zagęszczona do najbardziej skondensowanej i żywej formy. Przesłanie czy też historia , jak twierdził dokumentalista FSA 8 – Levis Wickes Hine 9, którą opowiadał fotograf powinna być czytelna i jasna, tak aby widz nie pobłądził w niepotrzebnych detalach. Dlatego dobrze skonstruowana fotografia była „… często skuteczniejsza od rzeczywistości, ponieważ w obrazie to, co niekonieczne i sprzeczne zostało wyeliminowane 10”. Ukierunkowanie wzroku było ważne, ponieważ wystarczyłby przypadkowy element, by kontekst zdjęcia zmienić. Fotografia, zatem, która funkcjonowała w służbie dokumentu, a jeszcze bardziej fotografia reporterska rządziła się subiektywnym prawem wybiórczym fotografa, który był na miejscu wydarzenia. To fotograf wybierał najważniejsze elementy z rzeczywistości, jedne podkreślał, wysuwając na pierwszy plan, inne z kolei odsuwał, jeszcze inne stały się tłem do rozgrywającego się przedstawienia. Fotograf niczym reżyser decydował, co jest odpowiednie dla prawidłowego przekazu, to on decydował o „zagęszczeniu” eliminacji niektórych elementów z obrazu i to on oceniał kiedy przedstawić ów „decydujący moment”. Fotografia reportażowa podlegała zatem bardzo subiektywnym ocenom osoby fotografującej. Z jednej strony fotografia rządziła się prawami obiektywnymi gdyż była bezpośrednim odbiciem świata prawdziwą rejestracją przedmiotu stojącego naprzeciw, była zatem dowodem istnienia przedmiotu, niezniszczalnym świadkiem związanym ze swoim przedmiotem fizycznymi prawami chemii i optyki11. Była wreszcie odzwierciedleniem „tego co było 12”, „istotą fotografii było i jest potwierdzenie tego, co przedstawiała (…) fotografia (…) nie musi wymyślać, jest sama dla siebie potwierdzeniem autentyczności 13”. Susan Sontag podkreślała iż „Istotą fotografii jest niemieszanie się.

Ten , kto wkracza do akcji, przestaje relacjonować 14”. W przypadku fotografii reporterskiej czy dokumentalnej inaczej mówiąc w fotografii „decydującego momentu” istotna była postawa fotografa , który zachowywał pozory niezależności wobec relacjonowanej sytuacji. Pozory, gdyż fotograf mimo, że stał na zewnątrz, nie nawiązywał bezpośrednich relacji z otoczeniem i dysponował obiektywnym medium, to jednak nie był pozbawiony emocji, gustów, niechęci, własnych upodobań. Sami fotografowani zmieniali się w momencie pojawienia się osoby fotografującej. „… gdy tylko czuję się oglądany przez obiektyw – pisał Roland Barthes -wszystko ulega zmianie: przybieram pozę, stwarzam sobie natychmiast inne ciało, z góry przekształcam się w obraz. To przekształcenie jest aktywne: czuję, że fotografia stwarza moje ciało lub powoduje jego martwicę, według własnej zachcianki 15”. Fotograficy sięgali po takie tematy, takie przedstawienia, które były w stanie przyciągnąć widza i zatrzymać na chwilę. Sama forma plastyczna , która ukazywała kontrastowe plamy barwne, dominantę jednego koloru czy w układach kształtów na płaszczyźnie była zaskakująca lub intrygująca. Przez odpowiednio dobrane elementy układu form bądź też ich eliminację skupiająuwagę widza na odpowiednim fragmencie „zdjętej” rzeczywistości. Również w fotografii reportażowej i dokumentalnej pojawił się subiektywizm na co zwrócił uwagę Caujolle – teoretyk związany z wystawą World Press Photo: „Nowe fotografie i reportaże fotograficzne mają inną funkcję niż informacja o faktach (…) Oznacza to, że fotografie powinny prezentować oryginalny punkt widzenia, powinny albo zaskakiwać, lub być też rodzajem streszczenia, co w dalszym ciągu zakłada obecność fotografa na obrzeżach sceny lub za jej kulisami. 16 ”Fotografie przedstawiały historie, ale równocześnie zawierały ich interpretację, określone zdanie i subiektywizm fotografa. Stanowiły komentarz do rozgrywającej się sceny, zostały naznaczone opinią fotografującego. Fotografia przez odwoływanie się do rzeczywistości i przypisywany jej obiektywizm, została wykorzystana do narzucenia odbiorcy skojarzeń i interpretacji, jak mówił Roland Barthes: „Jedyne prawo jakie pozostawił nam fotograf , to prawo do potakiwania17”.Czy zatem można powiedzieć iż fotografia decydującego momentu była obiektywna, czy była bezpośrednim i obiektywnym „zdejmowaniem” obrazu z rzeczywistości jak zakładał Bresson?

„Obiektywizm nie zależy wyłącznie od technicznej perfekcji i czystości obserwacji. Zależy on w dużej mierze od społecznej konwencji, od chęci uznania zabiegów (…) za obiektywne18”. Wiara w obiektywność przekazu okazała się złudna w zetknięciu z rzeczywistością i konwencjami kulturowymi. Podatność fotografii na subiektywne interpretacje została dostrzeżona przez Giséle Freund: „Obiektywizm zdjęcia to iluzja. Komentarz dodany do fotografii, może całkowicie zmienić ich wymowę 19”. „Aparat widzi tylko to, co ja widzę”, podkreślał Robert Häusser 20, artysta, zwolennik wizualizacji własnych myśli w przedstawieniach fotograficznych. Ale to, co widzi aparat, musi być identyczne z osobą, która pragnie uwiecznić ten właśnie obraz swojej rzeczywistości. Nie istnieje fotografia obiektywna 21”. Fotografik ten podkreślił siłę myśli artysty, w którego rękach Flűser’owska22 maszyna jest całkowicie podporządkowana woli fotografa.

Fotograficy, którzy kierowali się swoim wewnętrznym osądem związani byli z fotografią subiektywną23 realizującą ich własne zapatrywania i przedstawiającą ich poglądy kulturowe. Idee Bresson’a z końca XIX wieku znacznie się zmieniły i zdewaluowały choć i na początku wieku XX panowało przekonanie, że artystyczne zajmowanie się fotografią powinno polegać na wykorzystaniu jej subiektywnych możliwości. XIX wieczny kanon postrzegania w oparciu o „zdejmowanie” rzeczywistości przekształcił się w przekazywanie myśli w odniesieniu do rzeczywistości. Fotografia zatem stanowiła odbicie indywidualnego postrzegania , umiejętności postrzegania, wybiórczości, analizowania formy w przetworzeniu obrazu trójwymiarowego na płaski. Wreszcie wykorzystaniu możliwości aparatu fotograficznego notującego w ułamku sekundy poszczególne sceny jak i laboratorium fotograficznego, w którym wizja artystyczna przy pomocy chemii nabierała realnego kształtu. Wszystkie te zabiegi zmierzały do uzyskania maksymalnej wizualizacji subiektywnego odczucia.

Można zadać pytanie jak wyrazić subiektywizm decydującego momentu w fotografii realizowanej podczas koncertów, które w pewien sposób były reżyserowane? To proste, wybór kadru zawsze był subiektywny, często został wybrany w sferze podświadomości. To, co zaczerpnęłam z koncepcji Henri Cartier – Bresson’a, to z pewnością wykorzystanie aparatu jako szkicownika, który używałam spontanicznie i intuicyjnie. Pamiętam kiedy w czasie koncertu w Filharmonii Pomorskiej Joshua Redman robił pauzy w czasie grania fiff’u, cichły wtedy spusty migawek wszystkich aparatów, kiedy grał ponownie wszyscy fotograficy wpasowywali się w rytm narzucony przez muzyka i akcentowali równie dźwięcznie swoje „migawkowe” podporządkowanie.Zdjęcia można było robić tylko w czasie pierwszych trzech utworów, nawet Joshua „puścił do nas oko” w czasie pauzy. Bresson podkreślił, że należało się wczuć w wycinek, który pokazywało okienko dalmierza i to właśnie starałam się zrobić.Kolejna przesłanka wielkiego mistrza fotoreportażu to stosowanie maksymalnej oszczędności środków wyrazu , m.in. dlatego większość moich zdjęć pozbawiona została koloru. Lubiłam obracać się w monochromatycznej gamie i jedynie kontrasty czerni i bieli wprowadzały dynamiczną narrację w kompozycji. Zdjęcia pozbawione koloru przypominały również kadry wielkich, klasyków fotografii jazzowej takich jak: Herman Leonard24, Bob Willoughby25, Ronny Jaques26, Tom Palumbo27, Anton Corbijn28, Anton Bruehl29, czy polskiego mistrza Marka Karewicza30. Wszyscy artyści, wymienieni powyżej, fotografowali z wyczuciem geometrii i jednoczesnym uporządkowaniem formy. Ich największa aktywność zawodowa przypadała na lata 30. – 80. XX wieku. Był to czas rozkwitu fotografii czarno – białej, dopiero koniec lat 70. przyniósł możliwość pozyskania i utrwalenia obrazu barwnego. Większość zdjęć klasków fotografii jazzowej, trafiła do największych galerii na całym świecie. Dzięki nim możemy poczuć atmosferę dawnych klubów jazzowych i zobaczyć jak wyglądały ikony jazzu takie jak: Duke Ellington, Dizzy Gillespie, Billie Holiday, Chet Baker, Louis Armstrong, Sarah Vaughn, Lester Young, Charlie Parker, Nat King Cole, Quincy Jones, Frank Sinatra, Miles Davis, Dexter Gordon czy Buddy Rich.

Fotografia reportażowa, która została wykonana podczas koncertów, to bardzo szczególny sposób przedstawienia rzeczywistości: z jednej strony spektakl został wyreżyserowany i osadzony w wyznaczonej scenerii z udziałem muzyków jako głównych bohaterów z drugiej strony obserwując spektakl podjęłam próbę „zdjęcia” prawdy rozegranej na scenie, która miała miejsce przed obiektywem. Byłam świadkiem i starałam się relacjonować emocje artystów obecnych na scenie. Myślę, że oglądając zdjęcia w albumie, widzowie obecni na koncertach przypomną sobie atmosferę tamtych dni.

  1. Ryszard Jasiński – ur 1948, zm. 2014 – współzałożyciel i wieloletni prezes Oddziału Północnego Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, popularyzator muzyki jazzowej i inicjator wielu imprez o zasięgu ogólnopolskim.
  2. Ryszard Moczadło – ur. 1948, zm. 2004 – promotor muzyki jazzowej i rockowej, członek rzeczywisty Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, organizator wielu festiwali i koncertów w Bydgoszczy.
  3. Józef Eliasz – ur. 19.01.1954 – producent muzyczny, dyrygent, perkusista, zdobywca Platynowej Płyty w kategorii Jazz, organizator międzynarodowych festiwali jazzowych.

  4. Jak twierdzi V. Flusser aparaty, narzędzia mechaniczne opierające swe istnienie na technice są narzędziami zniewolenia człowieka ponieważ kryją się za nimi, często nieuświadomione interesy. Ku filozofii fotografii, Folia Academiae, Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach, Katowice 2004
  5. Francuski fotoreporter ur 22.08.1908, zm. 3.08.2004, uważany za ojca fotoreportażu.
  6. H. Cartier – Bresson, Henri Cartier – Bresson, Rogner i Bernhard, Monachium 1978, s. 7 [za:] B. von Brauchitsch, Mała Historia Fotografii, Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2004, s.161
  7. Z. Tomaszczuk, Świadomość kadru. Szkice z estetyki fotografii, Wydawnictwo KROPKA, Września 2003, s. 88

  8. Farm Security Administration ( FSA ) była agencją Nowego Ładu utworzoną w 1937 r. w celu zwalczania ubóstwa na obszarach wiejskich podczas Wielkiego Kryzysu w Stanach Zjednoczonych . Zastąpiła ona Resettlement Administration (1935–1937)

  9. L. W. Hine – 1874-1940

  10. L.W.Hine, [za:]M. Michałowska , W poszukiwaniu dokumentu prywatnego, [w:] „Przestrzenie fotografii. Antologia tekstów”, pod red. T. Ferenc, K. Makowski, Galeria F5, Łódź 2005, s. 13

  11. tamże s. 195

  12. R. Barthes, Światło obrazu. Uwagi o fotografii, tłum. J. Trznadel, Wydawnictwo KR, Warszawa 1996, s. 129

  13. Tamże s. 144 -145

  14. S. Sontag , O fotografii, przeł. S. Magala, WaiF Warszawa 1986.

  15. R. Barthes, Światło obrazu. Uwagi o fotografii, tłum. J. Trznadel, Wydawnictwo KR, Warszawa 1996, s. 17

  16. Ch. Caujolle, Fotografia i jej zastosowania, „Fotografia”, 1993, nr 7

  17. R. Barthes, Theorie der Fotografie, T.3, red. W. Kemp, Monachium 1983, s. 106 [za:] B. von Brauchitsch, Mała Historia Fotografii, Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2004, s.136

  18. S. Magala, Szkoła Widzenia, Biblioteka Formatu, Wrocław 2000, [za:] M. Michałowska , W poszukiwaniu dokumentu prywatnego, [w:] „Przestrzenie fotografii. Antologia tekstów”, pod red. T. Ferenc, K. Makowski, Galeria F5, Łódź 2005, s. 15

  19. G. Freund, Photographie und Gesellschaft, Reinbek k. Hamburga1979, s. 173, [za:] B. von Brauchitsch, Mała Historia Fotografii, Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2004, s.136

  20. R. Häusser, ur. 1924. Za pomocą swoich czarno – białych, przerysowanych za pomocą silnych kontrastów walorowych , nadawał swoim wyludnionym miejscom nadawał cechy hiperrealne.

  21. R. Häusser, Fotografia subiektywna, [za:] B. von Brauchitsch, Mała Historia Fotografii, Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2004, s.136

  22. V. Flusser, Ku filozofii fotografii, Folia Academiae, Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach, Katowice 2004

  23. Pierwotnie, w okresie międzywojennym,  fotografia subiektywna opierała się na zasadach  nowego widzenia , na początku związana z przekształceniami graficznymi, z czasem ulegała redukcji wizualnej aż po pełną abstrakcję. Związana z wykorzystanierm takich technik jak: solaryzacja, druk negatywowy, grafizacja, fotogram, fotomontaż .

  24. Herman Leonard – ur. 6.03.1923 , zm. 14.08.2010 – amerykański fotograf znanym z wyjątkowych wizerunków ikon jazzu.

  25. Robert Hanley „Bob” Willoughby – ur. 30.06.1927, zm. 22.12.2009 – amerykański fotograf.

  26. Ronny Jaques – ur. 1910, zm. 2008 – brytyjski fotograf.

  27. Tomas Palumbo – ur 21.01.1921, zm. 13.10.2008 – włoski fotograf i reżyser teatralny

  28. Anton Corbijn, właśc. Anton Johannes Gerrit Corbijn van Willenswaard – ur. 20.05.1955 – holenderski fotograf, reżyser filmów fabularnych i wideoklipów muzycznych.

  29. Anton Bruehl – ur. 11.03.1900, zm. 10.08.1982 – australijski fotograf.

  30. Marek Andrzej Karewicz – ur. 28.01.2938, zm. 22.06.2018 – polski artysta fotografik specjalizujący się w zdjęciach muzyków jazzowych i rockowych. Również dziennikarz muzyczny, autor radiowy i telewizyjny, prezenter muzyki jazzowej, animator jazzu

 

EN